wtorek, 11 lutego 2014

Jak się przebrać na bal przebierańców za latarnię morską


Ostatni tydzień i weekend minął pod hasłem balu przebierańców pt.: "Piękna nasza Polska cała". Wymyśliłam, że będziemy Morzem Bałtyckim i latarnią morską w Stilo. Miałam mało czasu, nie udało mi się dokupić czerwonej bawełny .... dlatego wykorzystałam bawełnianą podkoszulkę. Do tego kawałek białego płótna i czarna spódnica z SH. Pisaki do tkanin i biała farbka. Główny korpus latarni już  był.... tylko brakowało czegoś na głowę. W końcu kupiłam plastikową pokrywkę na talerz do mikrofalówki, czarny brystol, trochę tektury i do pracy... Jako oświetlenie latarni - dwie czołówki.


Powyżej po prawej zdjęcie (z wikimedii) prawdziwej latarni w Stilo żródło

 Mój strój w zasadzie ograniczył się do czapki z żaglowcem i modelinowych kolczyków rybek... szala sieci rybackiej w której było przyczepionych kilka rybek ...



Powyżej kolczyk rybka z modeliny - lepienie 10 min, suszenie w piekarniku 15min i lakierowanie 5 :) Jednym słowem super ekspres.

Poniżej zbliżenie na czapkę latarni już po przejściach czyli intensywnych tańcach... Użyłam srebrnej taśmy, żeby tektura pod wpływem wilgoci się nie deformowała, ale nie był to dobry pomysł.... skóra nie mogła oddychać w tym miejscu i  straszne się pociła chyba lepiej byłoby dokleić tkaninę bawełnianą albo może polar?

 Pokrywkę trzeba było trochę zniekształcić - wyciąć kawałek ze środka górnej części, żeby lepiej siedziała na głowie. Jako łącznik srebrna taśma izolacyjna...
A tutaj widać deformację pokrywki :) połączenie pomiędzy plastikiem a tekturą zrobiłamz taśmy dwustronnej...




Ostatnio mam jakiś zastój malowankowy.... szukam inspiracji i dojrzewam do użycia farb :) przeglądam zdjęcia i rysunki dmuchawców :)
A w międzyczasie miałam huczne urodziny mojego Ulubionego Męża :) czytaj wyżywałam się kuchennie - ciasteczkowo. Jak tylko wydobędę przepis od mojej siostry, z którego piekłam kruche babeczki  to oczywiście opublikuję razem ze zdjęciami.

22 komentarze:

  1. Popłakałam się ze śmiechu, Twoja kreatywność mnie powala na łopatki-latarnia morska to chyba najbardziej oryginalny pomysł na przebranie o jakim słyszałam BRAWO,a Wy razem to już po prostu rewelacja!
    Na przepis niecierpliwie czekam i przy okazji Twojemu ulubionemu mężowi najlepsze i najserdeczniejsze życzenia przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mąż trochę narzekał, że znowu w miderokach (po śląsku długa spódnica) musi tańczyć... ale zrobił furorę :)

      Usuń
  2. Wymiatasz! Czegoś takiego jeszcze nie widziałam!!! Gratułuję pomysłu i wykonania! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) pomysł sam się narzucał bo mój mężczyzna wysoki i szczupły :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. nam też było wesoło :) a ile radości sprawiło mi szykowanie stroju :)

      Usuń
  4. Wow, ekstra:) Świetnie wygladacie:) Ściskam cieplutko:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) za 2 tygodnie kolejny bal ale inny temat więc będę się mogła znowu wyżyć :)

      Usuń
  5. jak zawsze Wasze przebrania są nieziemskie :) najbardziej utkwił mi w pamięci Żwirek i Muchomorek, ale ta latania i morze też super i bardzo orginalnie :)
    pozdrawiam E.B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żwirek i Muchomorek to moje ulubione postacie :) lekko psychodeliczne ...

      Usuń
  6. Wyglądaliście cudnie :-) pełen szacunek dla Twojej kreatywności i sprawności wykonania :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strój miał pewne niedoskonałości, ale następnym razem będzie lepiej :)

      Usuń
  7. Zajrzałam, zobaczyłam.... zwyciężyłaś!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dzięki mojej latarni ulubionej :)

      Usuń
  8. Super! oba stroje przemyślane i zgrane ze sobą rewelacyjnie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie do końca, bo trochę mi zabrakło czasu, ale i tak nie da się ukryć że byliśmy oryginalni :) no bo który facet da się przebrać w kieckę ?! Trzeba po prostu chcieć się bawić :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na mojej stronie, będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci choćby najkrótszego komentarza pod postem :)