czwartek, 18 stycznia 2018

Poszewki z piernikami


W moim domu w grudniu królowały pierniki, pewnie powiecie, że u Was też...
ale u mnie pojawiły się nie tylko jako smakołyk na świątecznym stole, 
ale też jako motyw malowany na  kilku poduszkach
o takich...







ale były też pierniczki do zjedzenia  z nowych foremek kupionych
 na jarmarku w Nikiszowcu


Pozostawiam Was z piernikowymi wspomnieniami....
 szkoda, że przez internet nie da się przesłać zapachu :)

8 komentarzy:

  1. Strasznie smakowite te poduszki, budzisz się na takiej i od razu masz smaka na kawę i piernika. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć,
    A tak z ciekawości - z jakiego przepisu pieczesz piernik?
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. przepis na pierniki opisałam w tym poście:
    http://malowanki-krychy.blogspot.com/2013/12/swiateczne-piernki.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam takie nieodparte wrażenie, że po przespaniu się na takiej poduszce obudziłabym się z odbitym piernikiem na policzku. I to nie od farby, nie od faktury, tylko od kształtu. Te na poduszce sprawiają wrażenie bardziej wypukłych od tych ciasteczkowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, coś w tym jest... na niektórych fragmentach nałożyłam trochę tego "lukru" z białej farby :)

      Usuń
  5. I very much like your pattern it's beautiful,thank for sharing good i dea!

    หนังระทึกขวัญ

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na mojej stronie, będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci choćby najkrótszego komentarza pod postem :)