wtorek, 18 listopada 2014

Mamo! Na jutro muszę przynieść kartki świąteczne!

Pewnie każdy rodzic miał taką sytuację, kiedy wieczorem dziecko nagle oświadcza, że musi koniecznie na jutro przynieść.... i tu można wymieniać różne rzeczy: jarzyny (sałatka jarzynowa chyba w 2 klasie), listewki, deseczkę, marszczoną bibułkę, kordonek, wełnę itd.
W niedzielę moja młodsza latorośl o 21.30 przypomniała sobie, że na poniedziałek musi zrobić 10 kartek świątecznych. Oczywiście zadanie dostała dużo wcześniej, ale.... no cóż. Nie wiem czy przypadkiem ktoś jej o tym nie przypomniał na Fb, ale i tak było  trochę późno. Dziecko z szaleństwem w oczach i takim... wyrazem oczekiwania, że pomożemy....my czyli moja studentka i ja. Więc... pomogłyśmy, siadłyśmy w trójkę do pracy, wyciągnęłyśmy blok, pisaki, kredki i wycinacze. Zrobiłyśmy .... co prawda tylko 8 kartek ale i tak jak się okazało były to jedyne kartki, które zostały przyniesione w terminie :) Skończyłyśmy dosyć późno i niestety tylko jedna moja kartka została zeskanowana  (na zrobienie zdjęć nie starczyło czasu)  - poniżej to właśnie ona


niestety skan nie oddaje przestrzeni i blasku  tasiemki - krajki srebrno - błękitnej. Miałam taką resztkę, którą gdzieś kupiłam i nie pamiętam gdzie, a z chęcią bym jeszcze dokupiła :(

Doskonale wiem, że pomoc w takiej chwili jest w sumie mało dydaktyczna, bo dajemy znak dziecku, że tak może robić, ale... dydaktyka, dydaktyką,  a życie, życiem... Sama doskonale pamiętam, że często zaskakiwałam w taki sam sposób mojego Tatę, bo przecież listewki, gwoździe, baterie, żarówki i inne narzędzia w domu były, a mój Tata przecież wszystko potrafił !!!
No właśnie, w takim momencie nie chcemy zawieść wiary w nas pokładanej :)

Przy okazji  pokażę kartki, które zrobiłam w zeszłym roku



Obrazki w środku to rysunek pisakami na kalce technicznej. Użyte zostały pisaki, które po prostu uwielbiam, bo się pęknie zlewają, nie pozostawiając śladów nachodzenia się brzegów kolejnych pociągnięć. Kilka firm robi takie pisaki, moje córki mają Promarkery, które niestety mają jedną wadę- są drogie :(

11 komentarzy:

  1. Tak na szybko, a super!!! Piękne karteczki!
    buziaczki kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały problem był właśnie w tej szybkości :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Niestety po zeskanowaniu trochę tracą, ginie ich pewna jednak "trójwymiarowość"

      Usuń
  3. Ci którzy je dostaną będą zachwyceni, cudeńka wychodzą spod Waszych rąk
    E.B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak tam Twoje bombki? Robisz je jeszcze?

      Usuń
    2. Na razie wyszywam konie dla Szwagra pod choinkę, mam nadzieję że zdążę. Czas leci a w pracy dużo roboty i trzeba zostawać po godzinach i w soboty a tu tyle rzeczy do zrobienia przed Świętami :)

      Usuń
  4. doskonale Cię rozumiem i też rozumiem to, że odmówić pomocy rodzic nie jest w stanie najzwyczajniej w świecie. No przecież skoro to dziecię po pomoc przychodzi właśnie do mnie to wiadomo, że na mnie liczy, a kartki ta z tego roku i te wcześniejsze są piękne.
    p.s. co to za pisaki są- tak super dokładnie, bo mi się ten efekt nie zachodzenia na siebie marzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Letraset ProMarker permanent twin-tip takie napisy widnieją na pisaku, czyli w skrócie promarker. Kupuję je w sklepie dla plastyków, Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę skrótową nazwę i od razu się pojawią. Mają dwie końcówki. cieńszą i szeroką w przekroju prostokątną.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają bo faktycznie były szybko robione

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na mojej stronie, będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci choćby najkrótszego komentarza pod postem :)