Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scenografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scenografia. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 grudnia 2014

Turoń na szkolne JASEŁKA czyli rekwizyty do szkolnego przedstawienia

Jeśli należycie do rodziców, którzy są w jakiś sposób kreatywni lub to Wasze dzieci się udzielają w swojej klasie pewnie nie raz stawaliście przed wyzwaniem zrobienia czegoś do szkoły na przedstawienie, kiermasz czy inne szkolne wydarzenie. My mieliśmy kilka takich wyzwań :), które zresztą sprawiły nam sporo frajdy. Pokazywałam już na blogu o tutaj dekoracje do przedstawienia mitów greckich . Dzisiaj z okazji zbliżających się świąt pokażę Turonia, który był głównie dziełem Mojego Ulubionego Męża. W produkcji uczestniczyła pomocniczo reszta naszej rodzinki. Był rok 2006, kiedy jeszcze nawet o prowadzeniu bloga nie myślałam, dlatego mam tylko kilka zdjęć gotowego już Turonia. Bardzo fascynujący proces powstawania niestety nie został uwieczniony :(

 Turoń miał ruchomą szczękę i pięknie nią potrafił kłapać :) Mieliśmy przede wszystkim problem z określeniem wyglądu Turonia. Przejrzeliśmy  sporo zdjęć w internecie, ostatecznie padło na głowę zbliżoną do kozła. Na zdjęciu poniżej możecie zajrzeć w oko naszemu Turoniowi ...

 Od tyłu miał kudłatą grzywę


 A tutaj zdjęcie z młodzieżą, wtedy jeszcze szkolną :) to tak dla oddania skali  rekwizytu jasełkowego

A co było potrzebne do zrobienia Turonia?
- kij od miotły,
- kilka listewek do zrobienia rusztu głowy
- stare zmięte gazety jako wypełniacz rusztu
- folia aluminiowa jako wypełniacz kształtów
- pocięte paski papieru
- tektura do zrobienia rogów
- klej do tapet
- biała farba emulsyjna
- farby plakatowe
- lakier bezbarwny - spray
- kawałek czerwonego beretu na język
- kawałęk sztucznego futra na grzywę i brwi
- dwie irchowe owalne łaty (takie na łokcie) na uszy
- szkiełka z okularów przeciwsłonecznych jako źrenice oczu
To chyba wszystko ... jeszcze trochę wyobraźni i cierpliwości :)
W skrócie wyglądało to mniej więcej tak:  zbicie rusztu z listewek, wypełnienie zmiętymi gazetami i folią aluminiową, a potem żmudne owijanie paskami papieru maczanymi w kleju do tapet. Kiedy powstał już ostateczny kształt głowa została pomalowana farbą emulsyjną, a potem farbkami plakatowymi i spryskana lakierem. Potem fryzurka, brwi, język i gotowe : )
Po przedstawieniu Turoń został w szkole i mam nadzieję, że był wykorzystywany w szkolnych jasełkach.
A jakie Wy mieliście szkolne wyzwania ? A może nie zdradziliście się z Waszymi umiejętnościami?
Przyznam, że teraz czasami trochę brakuje mi takich wyzwań :) ale od czego są jeszcze bale przebierańców w karnawale :)

poniedziałek, 27 maja 2013

Scenografia do tragedii greckiej w wydaniu szkolnym :)

Właśnie wróciłam z mini koncertu w teatrze i od razu przypomniała mi się dekoracja, którą robiliśmy z Ulubionym Mężem na przedstawienie szkolne naszej młodszej córki.... Przedstawiali fragmenty z mitów greckich... dialogi pisali sami, rodzice trochę pomagali w scenografii. My robiliśmy tron dla Zeusa i Hery ...

A oto przepis na trony -do zrobienia super tronów potrzebne będą:
dwa krzesła z oparciem,
dwa kawałki białego płótna,
dwie złote poduszki (albo inne w królewskich kolorach, np.czerwone, srebrne)
Dwie grube tektury o formacie ok 70 X100 cm, 4 listewki ok 1m długości, drucik do przywiązania , tasiemki do przyszycia
 Biała farba emulsyjna, czarna farba akrylowa (może być do tkanin) i pędzelki, ołówek, nożyk introligatorski, klej magic lub wikol i to już chyba wszystko....może być jeszcze...... ptasie mleczko ....bo lubię coś przegryzać słodkiego :)))) albo paluszki ")


Najpierw białą farbą emulsyjną malujemy tekturę....kiedy wyschnie możemy rozrysować ołówkiem wzór (wcześniej można, a nawet WSKAZANE JEST wykonanie projektu w mniejszej skali). Wycinamy nożykiem obrys oparcia tronu. Następnie nanosimy wzór czarną farbą.




 Detal tronu wycięty z resztki tektury ... dla wzmocnienia efektu i uzyskania trójwymiarowości wprowadziliśmy lawowane cienie  .. ale dopiero po wyschnięciu czarnego woru !!!



A powyżej próby lawunku ... czyli w tym przypadku malowania brudną wodą :) dzięki temu uzyskuje się wrażenie wypukłości elementów...


 Dla mnie brakło już miejsca przy stole :)


 Do tylnych nóg krzesła mocujemy drucikiem listewki, w tekturze robimy małe dziurki do przeciągnięcia drucików tak jak na zdjęciu poniżej - strzałkami zaznaczyłam otwory na przeciągnięcie drucików, z tyłu wystają listewki, które zostały później docięte do wymiaru tronu :)



...tak naprawę dużo zależy od krzesła, my wypożyczyliśmy do szkoły nasze stare kuchenne, gięte krzesła z Jasienicy :) lekka konstrukcja ażurowe oparcie, łatwo było mocować druciki :) i przewieźć krzesła :) do szkoły.  Oparcia tronów mocowaliśmy na miejscu. Dół tronów owinęliśmy płótnem, mocowanie przy siedzisku przykrywały poduszki. A żeby podczas siadania i wstawania aktorów poduszki nie spadały były do nich przyszyte tasiemki zamocowane do tylnych nóg krzesła...
Wybaczcie ten skomplikowany opis :) no cóż brak szczegółowych zdjęć .... ale gotowe trony prezentowały się tak 


Zostawiliśmy oparcia tronów w szkole... pewnie jeszcze się przydały :) krzesła i poduszki wróciły do domu i już straciły całą swoją boskość :) i tak krzesło - boski tron poszło do piwnicy 
Fortuna kołem się toczy :)
P.S. Sesję fotograficzną zrobiła moja starsza córka