Kupiłam sobie czapkę z pomponem...spodobała mi się włóczka, z której była zrobiona, ale pompon jakoś tak nie pasował... Tak wyglądała czapka
Dokupiłam w pasmanterii grubą włóczkę typu spaghetti i do tego szydełko nr 8. Pompon odprułam, a do czapki zrobiłam taką ozdobę
Z reszty włóczki zrobiłam krótki komin na szyję, tym razem na drutach. Niestety włóczka mi się skończyła, a to był ostatni motek w sklepie :(
Jeszcze muszę się pochwalić prezentem jaki dostałam przed świętami od mojej blogowej koleżanki, To dwie bransoletki z drewnianych korali.
Obie są takie śliczne, że nie mogę się zdecydować, którą sobie zostawić, a którą oddać.
Zdjęcia robione lustrzanką przez zdolną latorośl, która ma dostać jedną z bransoletek :).
czyli ręcznie malowane koszulki, a także szycie, pieczenie ciasteczek i inne różności...
Etykiety
malowanie
(64)
szycie
(46)
ręcznie malowane koszulki
(30)
dla dzieci
(23)
dekoracje
(18)
malowane torby
(18)
podróże
(16)
torby
(14)
pieczenie
(12)
przebranie
(9)
ciasteczka
(7)
kartki
(5)
DIY
(4)
architektura
(4)
candy
(4)
szydełko
(4)
uszyj jasia
(3)
Wyróżnienie
(2)
kawka
(2)
malowanie twarzy
(2)
scenografia
(2)
Tilda
(1)
chusteczki
(1)
druty
(1)
piórniki
(1)
zabawy urodzinowe
(1)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 6 stycznia 2015
środa, 9 kwietnia 2014
Wielkanocne szydełkowe kurki
Witam wszystkich wiosennie i przedświątecznie.
Moja młodsza córka w zeszłym tygodniu robiła na kiermasz szkolny świąteczne dekoracje. Córka robiła swoje kurczaczki z żółtych włóczkowych pomponów, a ja oczywiście pozazdrościłam ... wyciągnęłam stare numery pisma "wena design" i zaczęłam przeglądać. Zauroczyły mnie ptaszki - kurki z nr 2/2012 wykonane przez www.nadodatek.pl. W wersji oryginalnej całe były szydełkowe z oczami z guzików. Moje kurki są szydełkowo - filcowe a zamiast guzikowych oczu mają oczy - z filcu i koralików.
Jak widać kurki są bardzo przyjacielskie. Powstały jeszcze dwie wersje kurek - bardziej kolorowe, ale muszą poczekać na słońce i fotografa - czyli moją studentkę :)
i jeszcze inne ujęcie tym razem w wersji wiszącej
Wzór jest najprostszy na świecie to po prostu szydełkowe kółko, najpierw zamykamy łańcuszek - 6 oczek, potem półsłupki- 12, w kolejnym okrążeniu słupki ok 20, które dodajemy tak, aby nam wychodziło równe kółko, mniej więcej na co drugim słupku niższego rzędu robimy dwa słupki wyższego, każde okrążenie zamykamy oczkiem ścisłym i zaczynamy kolejny rząd od 3 oczek łańcuszka zamiast pierwszego słupka. Gdyby ktoś był zainteresowany dokładnym sposobem wykonania to odsyłam do gazety :) Kółeczko składamy na pół i zszywamy... dodałam do środka trochę ociepliny żeby były tłustsze :)
bo jak na święta to lepsze takie bardziej wypasione...
Oprócz szydełkowania i szydełkowych ozdób zrobiłam jeszcze kartki świąteczne.... ale o tym jutro :)
Pozdrawiam i zachęcam do robienia świątecznych kurek.
Moja młodsza córka w zeszłym tygodniu robiła na kiermasz szkolny świąteczne dekoracje. Córka robiła swoje kurczaczki z żółtych włóczkowych pomponów, a ja oczywiście pozazdrościłam ... wyciągnęłam stare numery pisma "wena design" i zaczęłam przeglądać. Zauroczyły mnie ptaszki - kurki z nr 2/2012 wykonane przez www.nadodatek.pl. W wersji oryginalnej całe były szydełkowe z oczami z guzików. Moje kurki są szydełkowo - filcowe a zamiast guzikowych oczu mają oczy - z filcu i koralików.
Jak widać kurki są bardzo przyjacielskie. Powstały jeszcze dwie wersje kurek - bardziej kolorowe, ale muszą poczekać na słońce i fotografa - czyli moją studentkę :)
i jeszcze inne ujęcie tym razem w wersji wiszącej
Wzór jest najprostszy na świecie to po prostu szydełkowe kółko, najpierw zamykamy łańcuszek - 6 oczek, potem półsłupki- 12, w kolejnym okrążeniu słupki ok 20, które dodajemy tak, aby nam wychodziło równe kółko, mniej więcej na co drugim słupku niższego rzędu robimy dwa słupki wyższego, każde okrążenie zamykamy oczkiem ścisłym i zaczynamy kolejny rząd od 3 oczek łańcuszka zamiast pierwszego słupka. Gdyby ktoś był zainteresowany dokładnym sposobem wykonania to odsyłam do gazety :) Kółeczko składamy na pół i zszywamy... dodałam do środka trochę ociepliny żeby były tłustsze :)
bo jak na święta to lepsze takie bardziej wypasione...
Oprócz szydełkowania i szydełkowych ozdób zrobiłam jeszcze kartki świąteczne.... ale o tym jutro :)
Pozdrawiam i zachęcam do robienia świątecznych kurek.
poniedziałek, 2 grudnia 2013
I już adwent czyli kolejny kalendarz adwentowy
Niepostrzeżenie mamy już pierwszy dzień adwentu, a w zasadzie za chwilę drugi:)
A u mnie powstał kolejny kalendarz adwentowy w wersji koszykowej. Starsza córka chciała mieć kalendarz na stancji, nie trzeba było mnie długo prosić :) siadłam do maszyny i uszyłam :)
Mój Ulubiony Mąż tylko na mnie dziwnie spojrzał dzisiaj rano, kiedy pakowałam do woreczków różne dobre rzeczy, dziewczyny jeszcze spały a ja szalałam w kuchni...
W ramach wdzięczności dziecko zrobiło zdjęcia
I jeszcze zdjęcie marchewki z groszkiem - czyli rezultat zakupienia książki o włóczkowych kwiatkach "Piękne kwiaty 100 modnych wzorów" Lesly Stanfield - wydawnictwo Buchmann.
Obrazki cudne, takie, że nie sposób się powstrzymać od spróbowania :)
Docelowo ma to być dekoracja koszyka na zakupy :)
A u mnie powstał kolejny kalendarz adwentowy w wersji koszykowej. Starsza córka chciała mieć kalendarz na stancji, nie trzeba było mnie długo prosić :) siadłam do maszyny i uszyłam :)
Mój Ulubiony Mąż tylko na mnie dziwnie spojrzał dzisiaj rano, kiedy pakowałam do woreczków różne dobre rzeczy, dziewczyny jeszcze spały a ja szalałam w kuchni...
W ramach wdzięczności dziecko zrobiło zdjęcia
I jeszcze zdjęcie marchewki z groszkiem - czyli rezultat zakupienia książki o włóczkowych kwiatkach "Piękne kwiaty 100 modnych wzorów" Lesly Stanfield - wydawnictwo Buchmann.
Obrazki cudne, takie, że nie sposób się powstrzymać od spróbowania :)
Docelowo ma to być dekoracja koszyka na zakupy :)
czwartek, 21 listopada 2013
Szydełkowa próba babcinych kwadratów
Ostatnio postanowiłam zmierzyć się z szydełkiem. Kupiłam cieniowaną włóczkę i zaczęłam robić klasyczne babcine kwadraty. Nigdy wcześniej ich nie robiłam, ale zachęciła mnie szkoła szydełkowania Stwierdziłam, że zrobię szalik....zrobiłam go... ale ....nie wyszło tak jak chciałam, cieniowana włóczka chyba lepiej wygląda w prostym wzorze robionym na drutach....a poza tym szalik zrobiłam za krótki :( a włóczki już mi brakło :( mimo tego, że połączyłam w sumie dwa motki ..... No cóż chyba częściowo spruję i znajdę jakieś alternatywne zastosowanie kwadratów :) Ale i tak jestem dumna z mojej pierwszej tak dużej robótki szydełkowej :) dlatego mimo wszystko pokażę co powstało.
I jeszcze na koniec zbliżenie na różyczkę :) tutaj cieniowanie włóczki bardzo dobrze wychodzi :)
Pozdrawiam i przypominam o możliwości wzięcia udziału w mojej malowankowej zabawie jeszcze tydzień :)
W następnym poście będzie o blue uszytkach, czyli o tym nad czym siedzę już od tygodnia :)
I jeszcze na koniec zbliżenie na różyczkę :) tutaj cieniowanie włóczki bardzo dobrze wychodzi :)
Pozdrawiam i przypominam o możliwości wzięcia udziału w mojej malowankowej zabawie jeszcze tydzień :)
W następnym poście będzie o blue uszytkach, czyli o tym nad czym siedzę już od tygodnia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)