Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 kwietnia 2020

Wielkanocne dekoracje czyli poduszki z królikami


W zeszłym tygodniu w moim domu zagościły króliki ...
Jak to u królików bywa w krótkim czasie się rozmnożyły...



 tu uwieczniłam proces rozmnażania... 

A to już  prawie całe moje stado



A tak wygląda tylna strona poduszki. 



Jak się Wam podobają moje futrzaki?

P. S.  Króliki malowałam akrylami do tkanin. Poduszki uszyłam z bawełny w piękny kwiatowy wzór... Niestety chyba nie tylko mnie się spodobał, bo już go w sklepie nie ma :(

czwartek, 18 stycznia 2018

Poszewki z piernikami


W moim domu w grudniu królowały pierniki, pewnie powiecie, że u Was też...
ale u mnie pojawiły się nie tylko jako smakołyk na świątecznym stole, 
ale też jako motyw malowany na  kilku poduszkach
o takich...







ale były też pierniczki do zjedzenia  z nowych foremek kupionych
 na jarmarku w Nikiszowcu


Pozostawiam Was z piernikowymi wspomnieniami....
 szkoda, że przez internet nie da się przesłać zapachu :)

czwartek, 31 sierpnia 2017

Dekoracje na dożynki

     W mojej zaprzyjaźnionej wsi w zeszłym tygodniu były dożynki. A skoro dożynki to oczywiście przed domem trzeba zrobić dekoracje... Mieliśmy trzy dosyć luźno związane snopki słomy.... Pomysł, zainspirowany zdjęciem z internetu, podrzuciła właścicielka domu. Sowy są efektem wspólnej pracy ...  moje są tylko oczy i "brwi"
A tak wygląda nasze dzieło...


 Sowie oczy w zbliżeniu


 Cała dożynkowa  dekoracja przed domem


Do zrobienia sów wykorzystaliśmy:
snopki słomy,  brzozowe pieńki,  gałęzie świerkowe na skrzydła, gałązki sosnowe na uszy, czarny karton na dziób i obwódki oczu większej sowy, tektura, akrylowe farby do malowania, kłosy zboża na "pióra" wokół oczu i "brwi". W roli głównej wystąpił klej na gorąco!!!!!
Konstrukcja jest stabilna dzięki dwóm solidnym kijom wbitym w ziemię.

I jak Wam się podobają nasze dekoracje?

czwartek, 6 lipca 2017

Poszewka z motylem - towar eksportowy

Moje dziecię leciało do Holandii na tygodniową wymianę młodzieżową z Erasmusa. Leciało samolotem tylko z bagażem podręcznym,  do bagażu miał się zmieścić jakiś prezent dla rodziny, która miała ją gościć... Długo myśleliśmy nad tym prezentem... coś fajnego, niedużego i lekkiego.... bo bagaż do 8 kg . Ostatecznie szybko namalowałam motyla na poszewce, który wyglądał tak:




A do tego kupiliśmy słodycze - nasz ulubiony towar eksportowy Ptasie mleczko......  stoimy na lotnisku, na tarasie widokowym i wypatrujemy którymże to samolotem odleci nasze dziecię.... patrzymy, patrzymy..... a na samolocie namalowana reklama Ptasiego mleczka !!!



Naprawdę nie wiem skąd wiedzieli co będzie w bagażu ?? !!!

niedziela, 1 stycznia 2017

Pomysł na świąteczny prezent

Trochę mnie tu nie było, ale nie próżnowałam, szyłam, malowałam,  a w międzyczasie chodziłam do pracy :)
...... i robiłam, oczywiście, przedświąteczne porządki  ... nie starczyło tylko czasu na napisanie posta. Zastanawiałam się jaki prezent dać moim koleżankom na święta i postanowiłam zrobić dla nich poszewki na poduszki. Oczywiście namalowałam mój ulubiony świąteczny wzór - pierniczki. Zrobiłam trzy wersje poszewek, wyglądają tak -


Poszewka jest dwustronna, z tyłu ma gwiazdkowy materiał - śnieżynki na szarym, albo czerwonym tle. Materiał ze śnieżynkami na szarym tle upatrzyłam w sklepie internetowym już przed poprzednią wigilią ale niestety trochę za późno zaczęłam zamawiać.... i już nie było wersji szarej  :(
 Na szczęście tym razem był dostępny, więc jedna z poszewek ma szary tył.



  I druga poszewka



 Wreszcie ostatnia



Po namalowaniu pierniczków dodałam wstążki. Nawlekłam je na dużą igłę i przeciągnęłam przez materiał (podobnie jak w hafcie wstążeczkowym). Jak widzicie poszewki mają wzory zindywidualizowane, tę  powyżej zrobiłam dla małej dziewczynki. Królik i pies to jej nieodłączni towarzysze :). 
I jak wam się podobają takie prezenty?
Na koniec chcę Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia wspaniałego nowego roku 2017... mnóstwa świetnych pomysłów, a przede wszystkim sił i chęci do ich realizacji.


wtorek, 28 czerwca 2016

Post o motylu, który przysiadł na lnianej poszewce

Dzisiaj bardzo krótko.
 Lato już w pełni, świeci i mocno przygrzewa słońce, a u mnie pojawił się kolejny motyl. Tym razem na lnianej poszewce przysiadł paź królowej, ale w wersji monochromatycznej :)
 Sesja zdjęciowa zrobiona w ogródku  mojej szwagierki.



 I jeszcze kilka zbliżeń...


 A poniżej w trakcie malowania...



Ostatnio na blogu straszny zastój.... robię głównie przeróbki. W C&A kupiłam w bardzo korzystnej cenie sukienkę dla mojej studentki. Już w momencie kupowania wiedziałam, że trzeba ją będzie przerobić... ale bardzo spodobał mi się materiał   no i cena... W rezultacie kupiłam dwie sukienki. I już prawie skończyłam je przeszywać :) w następnym poście pokażę co mi z tego wyszło....c.d.n.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających tu czasami.

czwartek, 17 marca 2016

Wielkanocne kartki

Witajcie ... w tak pięknym i słonecznym dniu.
To nic, ze rano był jeszcze przymrozek, ale WIOSNA już nadchodzi i Wielkanoc tuż, tuż. Dlatego dzisiaj pokażę kartki, które zrobiłam w tym roku na święta. Może kogoś jeszcze zainspiruję do zrobienia ich samodzielnie.



 
Wczoraj kupiłam w Lidlu zestaw świątecznych papierów i taśmy dekoracyjne. Skorzystałam też z papierów mojej starszej latorośli, a nawet wykorzystałam jedną z  ulotek z Muzeum Śląskiego !!!! (okazało się że miałam podwójną, a kolorystycznie po prostu idealnie pasowała do kartki).  Przy okazji polecam odwiedzenie muzeum, wystawa historyczna jest naprawdę ciekawa. Spędziliśmy w muzeum 3 godziny i jakoś tak nawet nie zauważyłam kiedy to minęło ...
Wracając do kartek ... wycinacz (puncher) z zajączkami i króliczkiem kupiłam chyba w Empiku w zeszłym roku, a owalny, " jajeczny" przywiozłam z Niemiec. Do wycinania papieru używam nożyka  do tapet i podkładki samozasklepiającej się. Taka podkładka (mata do cięcia) to jest po prostu genialna rzecz :)
  
Po raz pierwszy wypróbowałam nową technikę  Iris folding czyli wykorzystanie małych skrawków papieru i tworzenie jakby zamykającej się przesłony aparatu fotograficznego (patrz kartki poniżej).  




 




 A tu niżej  już widać wiosenne słońce :)

Ostatnio u mnie w domu jest jakieś albumowo - kartkowe szaleństwo, najpierw w styczniu robiłam album na 40 te urodziny, potem moje starsze dziecię robiło kartki (tu je można zobaczyć) na Dzień Kobiet a teraz znowu ja .... oj brakuje nam pracowni.... na szczęście domownicy jeszcze jakoś tolerują ten cały bałagan.

niedziela, 20 grudnia 2015

Kartki na Boże Narodzenie i rozstrzygnięcie konkursu

Witam Was w przedświątecznym szaleństwie przygotowań.  Po pierwsze ogłaszam wyniki konkursu piernikowo - malowankowego, wygrała go bezsprzecznie:
 Joanna Krzak
 w zasadzie nawet bezkonkurencyjnie.  Asi piernikowe wspomnienie bardzo mi się spodobało. Poświecenie ulubionej bluzy dla ratowania piernikowego dzieła to jest coś :)

Po drugie chciałam pokazać kartki świąteczne, które w tym roku zrobiłam, co prawda trochę późno i nie wiem czy wysłanie priorytetem coś pomoże, żeby dotarły na czas.


Kartki są dosyć proste, do ich wykonania potrzebne są: blok techniczny z kolorowymi kartkami w tym brokatowa, stemple śnieżynki, tusz  (Distres ink), kolorowe wstążki, klej magic, samoprzylepne minipady (poduszeczki). Użyłam też wykrawacza z reniferem, wykrawacza do brzegów, wykorzystałam kawałek falowanej tektury (na choinki), kawałek złotego sznureczka i ozdobnego kartonu z gwiazdkami. Kartki przycinam nożykiem do tapet, na macie do cięcia papieru (dla niewtajemniczonych - to taka zielona podkładka zasklepiająca się).


 Złoty sznureczek, który imituje łańcuch choinkowy owijam wokół choinki, zawiązuję z tyłu i dopiero potem przyklejam za pomocą mini padów do kartonu.

 I widok na pozostałe






niedziela, 13 grudnia 2015

Dekoracje świąteczne - poszewka z wymalowanym piernikiem

U mnie piernikowego szaleństwa ciąg dalszy....Przypominam o konkursie,  nie macie ochoty na czerwoną poszewkę z namalowanym piernikiem??  Wystarczy  kilka słów... albo link, nic szczególnie trudnego...
Ale do rzeczy,  dzisiaj chcę Wam pokazać następną "piernikową poszewkę", którą tym razem zrobiłam w prezencie na urodziny. Tak wygląda gotowa poszewka


Kilka zdjęć  z etapów powstawania...

  Już malowanie skończone,  wyschnięte....jeszcze na deskę do prasowania i utrwalanie... (prasuję przez papier śniadaniowy).


 W ramach piernikowego szaleństwa polukrowałam wreszcie pierniczki, ale na sesję zdjęciową się nie załapały... bo pogoda była kiepska... nie wiem tylko czy uda mi się coś uwiecznić, bo zaczynają znikać :)