Witajcie ... w tak pięknym i słonecznym dniu.
To nic, ze rano był jeszcze przymrozek, ale WIOSNA już nadchodzi i Wielkanoc tuż, tuż. Dlatego dzisiaj pokażę kartki, które zrobiłam w tym roku na święta. Może kogoś jeszcze zainspiruję do zrobienia ich samodzielnie.
Wczoraj kupiłam w Lidlu zestaw świątecznych papierów i taśmy dekoracyjne. Skorzystałam też z papierów mojej starszej latorośli, a nawet wykorzystałam jedną z ulotek z Muzeum Śląskiego !!!! (okazało się że miałam podwójną, a kolorystycznie po prostu idealnie pasowała do kartki). Przy okazji polecam odwiedzenie muzeum, wystawa historyczna jest naprawdę ciekawa. Spędziliśmy w muzeum 3 godziny i jakoś tak nawet nie zauważyłam kiedy to minęło ...
Wracając do kartek ... wycinacz (puncher) z zajączkami i króliczkiem kupiłam chyba w Empiku w zeszłym roku, a owalny, " jajeczny" przywiozłam z Niemiec. Do wycinania papieru używam nożyka do tapet i podkładki samozasklepiającej się. Taka podkładka (mata do cięcia) to jest po prostu genialna rzecz :)
Po raz pierwszy wypróbowałam nową technikę Iris folding czyli wykorzystanie małych skrawków papieru i tworzenie jakby zamykającej się przesłony aparatu fotograficznego (patrz kartki poniżej).
A tu niżej już widać wiosenne słońce :)
Ostatnio u mnie w domu jest jakieś albumowo - kartkowe szaleństwo, najpierw w styczniu robiłam album na 40 te urodziny, potem moje starsze dziecię robiło kartki (
tu je można zobaczyć) na Dzień Kobiet a teraz znowu ja .... oj brakuje nam pracowni.... na szczęście domownicy jeszcze jakoś tolerują ten cały bałagan.